Obudził mnie warkot
Noclegi Ustroń |taniec erotyczny |biżuteria srebrna„Obudził mnie warkot silnika. Nie otwieram oczu, aby się przekonać, czy to jawa. Nie mylę się, do zagrody zbliża się samochód. Roman!
Wyskakuję z łóżka, wciągam kombinezon i wybiegam z domu. Syn wraca ze świata. Jest wczesny świt, słońce już barwi obfitą rosę. Niebo wysokie, bezchmurne. Otwieram bramę i czekam. Czarny volkswagen skręca na łąkę, zatacza koło, wjeżdża ponownie na jezdnię, a następnie na wstecznym biegu zbliża się do zagrody. Zatrzymuje się tuż przy bramie. Z samochodu wysiada mężczyzna w kominiarce i otwiera tylne drzwi.
Wyłaź rzuca głucho.
Nie myliłem się, z samochodu wysiada Roman. Na rękach ma kajdanki. A więc coś przeskrobał. Twarz zmęczona, pokryta szarym nalotem. To nie są przelewki, nie potrafi nawet się uśmiechnąć. Podchodzę, przyciskam do piersi.
O co chodzi
Niech synalek się wyspowiada. Drab w kominiarce zerka na Romana. Mów, czas nagli.
Zaraz mnie kropną szepcze Roman. Wrobili, przynajmniej ty mi uwierz.
Wierzę. Należysz do mafii
Skinął głową. Ukradkiem zerkam na kominiarkę.
Czy można go ułaskawić Tamten kręci głową.
A gdybyście zamiast niego mnie kropnęli, co
Mamy swoje prawa.
Surowe prawa. A może jednak.
Nie świruj! Szef kazał sprzątnąć jego, nie ciebie, on zagarnął towar, nie ty. Rozumiem, jesteś ojcem, ale w rachubę nie wchodzi śmierć zastępcza.“(11)
<<<< Na temat polityki w sprawach
| W miarę upływu stuleci >>>>
chwilówki |zakopane domki |lampy poznań